iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

Książę z bajki Disneya to czarny charakter

To trzeba powiedzieć wprost: Disney uczy małe dziewczynki, by w przyszłości, w dorosłym świecie, oglądały się za nieodpowiednimi facetami. Racjonalnie rzecz oceniając żadna z nas nigdy nie umówiła by się z nimi na randkę! Jeżeli do głosu doszedłby rozsądek, oczywiście…

Bajki, które czytały nam mamy na dobranoc kończyły się zawsze pojawieniem księcia na białym koniu. Ten zakochał się w głównej bohaterce i żył z nią długo i szczęśliwie. Oczywiście już po tym, jak ona musiała sama rozwiązać wiele zawiłych problemów, zmierzyć się z wrogiem i przetrwać przeciwności losu. Czy to jest choć odrobinę fair?

Łagodzi okoliczności fakt, że o samym królewiczu niewiele wiemy. Zatem musimy przypuszczać, że był ok.  W tej ocenie odwołuję się do domniemania dobrej woli. To taki płaszczyk dla wszystkich przestępców, którzy nimi nie są póki nie udowodni im się win. Bajki kończą się na ślubie, bo później domniemanie dobrej woli najwyraźniej nie wystarczy.

O wiele gorzej mają panny z bajek Disneya. Tutaj nawet mgliści księciowie to rarytas. Główne bohaterki - kruche, młode istotki płci żeńskiej, muszą stawić czoła intrygom, magii, złym czarownicom… Ale po co? By wpaść w ramiona gościa spod ciemnej gwiazdy. W realnym świecie w życiu nie umówiłybyśmy się z nimi na randkę!

Nie wierzysz? Podam przykłady (po tytułach i roku produkcji).

Śnieżka. Pierwszy pełnometrażowy film animowany Walta Disneya z 1937 roku. Z całą intrygą zmierza się wyłącznie główna bohaterka. Książę pojawia się dopiero w ostatniej sekwencji (trochę „z kapelusza”) i całuje Śnieżkę, gdy ta leży w trumnie. Martwa. Niby nie do końca martwa, ale on i wszystkie krasnale byli przekonani, że już po niej. Umówiłybyście się z gościem, który całuje trupy? I to obce?  Hmmm, całowanie nieobcych trupów też jest dziwne. Poza tym  pierwszy pocałunek w trumnie nie brzmi romantycznie.

Śnieżka

Piotruś Pan. Wieczny dzieciak. Wszystkie dałyśmy się na to nabrać. Raz. 

Piotruś Pan

Kopciuszek. Raz wyskoczyła na tańce, raz zatańczyła z księciem, a ten bez skrępowani rzucił się w wir poszukiwań Cinderelli. Postanowił szukać jej po całej okolicy, wchodzić do każdego domu i przyglądać się wszystkim pannom. Brzmi jak prześladowca. I najwyraźniej był fetyszystą z fiołem na punkcie stóp i butów.

Kopciuszek

Śpiącą królewnę ominę. Książę Filip pokonał złą czarownicę i setki jej troli, by uratować Aurorę. Szkoda tylko, że piętnastoletnią. Nie pokazujcie tego filmu córkom, chyba że opuszczenie domu rodziców i ślub przed szesnastką uważacie za coś normalnego.

Śpiąca królewna

Mała Syrenka. Książę Eryk zakochał się w syrence, bo tak pięknie śpiewała, nie zamienił z nią ani słowa. Później chciał ożenić się z dziewczyną, która w ogóle nie mówi (i czesze się widelcem). Zła czarownica miała rację - oczekuje się od pań, żeby oszczędzały krtańnie licz na wrażenie w konwersacji...

Mała syrenka

Piękna i bestia. Zajmijmy się bestią. Ma piękny dom, wielką bibliotekę, przerażoną służbę i brud w każdym kącie. Najwyraźniej nie potrafi zadbać o siebie. Poza tym drze się i warczy na Bellę, ustawia ją stosując przemoc. Bello, nie zbawiaj świata, nie szukaj w bestii ziarenka dobra, uciekaj! Niektóre Belle bardzo długo wierzą, że ich bestia zamieni się w końcu w księcia…

Piękna i bestia

Alladyn. Ten człowiek zataił wszelkie fakty na swój temat i od początku do końca okłamywał Jasmin. Zwykły złodziej i frajer, do tego w śmiesznej czapce. Całe życie marzył o pałacu, a ostatecznie w nim zamieszkał i został sułtanem. W jaki sposób? Żeniąc się z księżniczką. Wykorzystał ją dla kariery.

Alladyn

Król lew. Nie spotykałybyście się z nim, bo jest lwem. Inny gatunek, choć jako bohater - doskonały.  Interesujące, jak wiele współczesnych kobiet trzyma w domu koty…

Król lew

Pocahontas. Ta bajka to sposób na przekonanie młodych dam, że one-night-stand to dobre rozwiązanie. On w podróży, przypłynął tylko na chwilę, lubi pić i strzelać, a istoty żywe to dla niego ruchome obiekty. Ona – przywiązana do miejsca w którym mieszka, ale lubi przygody i niespodzianki. Mieli fajny romans, ale od początku żadne z nich nie liczyło na więcej. W drugiej części wyszło na jaw, ze John Smith to totalny palant, który ma Pocahontas gdzieś. Woli poznawać nowe miejsca i najwyraźniej – nowe kobiety. Przy ponownym spotkaniu rozstali się ostatecznie.

Pocahontas

Księżniczka i żaba. Tej bajki nie widziałam, ale zastanawiam się ile żab musiała pocałować księżniczka, zanim znalazła księcia. Cóż, wszystkie musimy przez to przejść… 

Księżniczka i żaba

Komentarze (4)
Era Twittera Zupa z muli, by nie zamulić...